piątek, 12 lutego 2016

NASZE SPACERY

Nasze spacery nie są zbyt długie zwłaszcza zimą , chłodną jesienią . Nasza wieś jest bardzo mała , ma zaledwie 20 domów ,a w koło nas jest las . Nawet , gdy wychodzimy z domu na przeciw zaraz mamy las i za naszym domem też jest las . Czasem cieszy nas to , czasem już denerwuje . Przychodzą takie dni , że chciałoby się wsiąść w auto i pojechać gdzieś , gdzie jest tłoczno , gdzie mija się ludzi ...
I właśnie tak wtedy robię . Ubieramy się i jedziemy , najczęściej jest to niedziela . 
Nie zawsze się chce ubierać ... nim się namyślimy czasem już się nie opłaca jechać , zaraz się ściemnia . 




Czasem nawet dziękuję , że mieszkamy w małej wsi i mamy spokój . Cisza taka . Spacerujemy po tym lesie , a przecież dla trzy i pół latki taki las to raj . Biega ,skacze , wozi lalki , zbiera szyszki i patyki , pędzi na biegówce i uczy się jeździć na nowym rowerku na dwóch kółkach . Nawet to ja ja lubię ten nasz las . Najmocniej wiosną , kiedy w słońcu można wypić kawę tylko zerkając na dziecko .Wyjść z domu wieczorową porą  i posłuchać latem rechczących żab .
Zdecydowanie wolę tu mieszkać niż w mieście .Tam zawsze mogę pojechać wymęczyć siebie i małą , po czym wrócić do naszej ciszej , spokojnej wsi .



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz