środa, 29 czerwca 2016

PREZENT NA DZIEŃ OJCA



Już miesiąc wcześniej zaczęłam się zastanawiać ... co sprawić Amelii tacie na Dzień Ojca tak by ucieszył się , by mógł zawsze do ego wrócić , by to towarzyszyło mu na co dzień  .
Najpierw brałam pod uwagę kubek z jakimś super napisem , może koszulka jakaś typowa na Dzień Ojca , może jakieś akcesoria wędkarskie ...

W końcu wpadłam na PIXBOOK i wiedziałam od razu , że to właśnie to !
Zaczęłam projektować i cieszyć się z każdej strony którą udało mi się stworzyć . Wiedziałam na pewno , że każda ze stron musi być podpisana i skromna . Taka mi się marzyła .
Później już tylko czekałam na kuriera z mikroksiążką .Byłam bardzo ciekawa jak wyszła , ponieważ to moja pierwsza od nich . Czekałam tydzień . W końcu dostałam ją w moje ręce . Zachwyciła mnie jej jakoś ... Byłam bardzo zadowolona . A kiedy Amelki tato dostałam ją od Córki tuż po życzeniach i przytulasach ,również był jej bardzo ciekawy i zachwycony tym ,że mógł sobie w tak szczególnym dniu przypomnieć mnóstwo szczególnych chwil , momentów , które są bardzo zruszające .

Myślę , że to był prezent trafiony w 100 % !
Na pewno nie jest to moja ostatnia książka , właśnie projektuję następną . Na drugi rok myślę , że też to będzie fotoksiążka  od nich .



czwartek, 2 czerwca 2016

DZIEŃ DZIECKA

Dla nie dzień dziecka to szczególny dzień . Tak na prawdę dzień dziecka mamy na co dzień , celebrujemy każdy z nich i cieszymy się tym co mamy .
Na hasło dzień dziecka Amelka od razu zaczęła ustalać co będziemy robić . To jest jej dzień i Ona wybiera co chce ...


W tym dniu , to moje dziecko decyduje co robimy . A były lody - nasze ulubione i nasze ulubione miejsce .Spacer długi , wybrana samodzielnie piżamka z Elsą i wielka radocha wieczorem , gdy już po kąpieli ją założyła .  
Wieczorem też było dużo radości przy malowaniu buźki . Ale nie tylko Amelki , ale również mamy i cioci K. , Amela miała wczoraj pozwolenie na wszystko . Bajkę oglądaliśmy wspólnie z tatą do późna. Myślę , że ten dzień zdecydowanie należał do niej . A najważniejsze to , że spędziłyśmy go razem !!



wtorek, 24 maja 2016

POSTANOWIENIE NA WIOSNĘ




Przyszła wiosna , ale taka co można chodzić w sandałach i spódniczkach bez rajstop .
Czekałam na nią dość długo , bo dopiero teraz można się nią nacieszyć .Słońce rozpieszcza nas od rana. Mamy tą przyjemność , że za naszym domem i przed naszym domem jest las .
Mamy śpiew ptaszków pod dostatkiem !
Teraz śniadanie staramy się jeść dość szybko , by jak najszybciej wyjść na dwór . A tam szaleństw nie ma końca !





Wraz z wiosną przyszły i wcieliły się już w życie nowe postanowienia . 
Jedno i najważniejsze to odchudzanie moje . Od kwietnia , a tak dokładnie zaraz po świętach Wielkanocnych zaczęłam ćwiczyć z Chodakowską i ograniczyć się co o jedzenia .  Jakieś zdrowe śniadanie , obiad normalny z rodziną , tyle ,że mniej lub robiłam zamienniki , kolacja koło 18 -jakiś koktajl . Zaczęłam pic wodę i to bardzo ważna zmiana na plus u mnie ! 
Ja na razie mija dwa miesiące i waga pokazuje dzisiaj -6 kg . Na tym nie koniec . 
Od dziś wcieliłam w życie zdrowe obiady i dalej ćwiczę codziennie po 40 minut . 
Cieszę się z  dotychczasowych efektów , ale chcę więcej i wierzę , że uda się ,do lata nie daleko , dlatego postanowiła trochę przyspieszyć .


piątek, 22 kwietnia 2016

MIGAWKI CODZIENNOŚCI /2



Przyszła wiosna . Nie taka ciepła , o jakiej marzymy . Wciąż kurtki mamy na sobie i cienkie czapki. Fotelik rowerowy , który kupiliśmy dwa tygodnie temu wciąż czeka zamontowany na rowerze , tylko raz mogłyśmy go przetestować . Ale jeszcze dużo ciepłych i gorących dni przed nami .

Teraz cieszymy się wiosna , słoneczna ,ale i wietrzną . Bardzo lubię kwiecień . Może dlatego , że w tym właśnie miesiącu urodziłam się . Pięknie wszystko rozkwita . Drzewa są białe i jasnoróżowe z pąków , które za chwile rozkwitną . 


Poranki są jeszcze piękniejsze , bo gdy budzimy się wita nas słonko . Dni dłuższe i od razu więcej spacerów . Spacerujemy , spacerujemy i spacerujemy . Bywa , ze wracamy do domu na obiad i dopiero na kolację .Łapiemy chwile i korzystamy . 
Wraz z wiosną  przyszły i zmiany .Szczególnie zmiany dla mnie . Od miesiąca zdrowo się odżywiam i ćwiczę codziennie . Cieszę się każdym utraconym kilogramem . O tym moim odchudzaniu w następnym poście . 


środa, 6 kwietnia 2016

Święta Wielkanocne aktywnie



To już nasze czwarte wspólne Święta Wielkanocne . Z każdym rokiem jest inaczej . Inaczej to przeżywa Amela . Bardziej przeżywa i więcej uczestniczy w tych wszystkich przygotowaniach ... 
Koszyczek wybrała sama , pisanki robiłyśmy wspólnie , jajeczka maleńkie na gałązki wiesza , ciągle czekała aż będzie mogła zjeść baranka ... mnóstwo innych rzeczy . Pytała też co to za święta są i co będziemy świętować . Pytań sto padło . Pokarmy poświęciła razem ze mną . Całkiem inaczej przeżywała to niż jeszcze rok temu .

Święta minęły nam spokojnie , wesoło , aktywnie przede wszystkim i ciepło . Pierwszy dzień to pół dnia siedzenia u prababci Meli przed stołem , ale tam póki nie najesz się do syta nie masz prawa wstać ze stołu ... Zaraz jak tylko wróciliśmy do domu , zrobiłam kawkę i wyszliśmy na powietrze . Amela biegała i cieszyła się , że nie musi zakładać czapki . Szukała jajek i zbierała do koszyczka . Potem biła je tucząc jajko o jajko z kuzynką . Było dużo śmiechu . Piękny to był dzień . 


Drugi dzień Świąt przeminął nam już cały na świeżym powietrzu już bez siedzenia przy stole , jedynie co to kawa na stolik na koło domu ... Mela jeszcze w piżamie wszystkich w domu chlapała wodą psikawką . Było śmiesznie . Zaraz po śniadaniu wyszłyśmy z domu i wróciliśmy dopiero wieczorem . Zabawy na podwórku , długi rodzinny spacer nad rzeką . Mnóstwo uśmiechów i nie mniej kadrów .
Te Święta zaliczamy do najlepszych jakie dotąd były ...