Jak widziałam na jakimś blogu czy też u kogoś na IG , że dziecko bawi się lalką bobasem , lalką barbie czy jakimś pluszakiem ... myślałam wtedy kiedy w końcu ten etap nadejdzie u nas .
Kupiłam jedną lalkę ,ale może była zbyt mała , kupiłam drugą troszkę większą i z mnóstwem dodatków . Jeden wózek dla lal - na pierwsze urodziny (drewniany) , drugi z 3 funkcjami i w końcu trzeci zwykła mała parasolka . Każdym pocieszyła się tylko na chwilkę . Było kilka podejść moich , by zachęcić jakoś moją małą Córeczkę do zabawy lalkami . Zdarzyło się też tak , że jeden dzień opiekowała się lalką z wielką troską . Cieszyłam się już i zacierałam ręce . Angażowanie w zabawę trwało tylko jeden dzień i później i już zapominała i nie wracała do lalek .Wolała coś innego .
Od dwóch tygodni ciągnie ją niezmiennie do lalek ,ale nie bobasów tylko barbie .
Nawet nie przeszło mi przez myśl , że aż tak bardzo tą zabawę polubi , że tak się wciągnie . Ma już kilka lalek nawet . Najlepiej bawi jej się z kimś . Idzie Jej coraz lepiej / Kiedy bawi się sama lubię podsłuchać o czym z lalkami rozmawia .I uwielbiam te rozmowy . Tyle z nich rozczytuję .
Amelka wybrała sama to co lubi , wiem , że próbować można ,ale na pewno nie zmuszać .Każdy lubi co innego ,ale po prostu to nie ten czas . Mimo wszystko cieszę się .