Zamknęłam rok 2016 . Łaskawy dla nas nie był jeśli chodzi o zdrowie . Mam wrażenie , że częściej odwiedzałam lekarzy niż przez całe moje życie . Bywa , że co drugi dzień . Nie tylko ja , ale cały nasz dom . Już wkroczenie w 2015 rok źle mi wróżyło . Cała nasza trójka z jakąś jelitówką leżała w łóżku już o 21, wykończeni tym paskudztwem ...
Zamknęłam rok 2015 i myślę , że moja afirmacja życia na rok 2016 będzie bardziej optymistyczna .
Niektóre sprawy dopiero zamknę , a nie które czekają na zakończenie jeszcze .
Wiem na pewno co by się nie działo , chcę cieszyć się każdym dniem i każdą chwilą życia . Cieszyć się razem z Córką każdym momentem , który jest mam dany . Ostatnio obiecałam sobie ,że tak będzie. Będzie więcej uśmiechów . I tak stało się . Wyciągam z każdej chwili to co najważniejsze . Marzę o tym by Amela miałam piękne wspomnienia z dzieciństwa . Dbam o każdy szczegół . Przeżywam razem z nią wszystko . Cieszę się , że dzięki Jej mogę na nowo przezywać to wszystko jeszcze raz . Cieszyć się z takich małych rzeczy jak śnieg i zjeżdżanie z górki na sankach i nie przejmować się , że zimno w ręce i nos czerwony . Kocham Jej uśmiech . Kocham Ją całą .
I właśnie na ten rok życzę i Wam żebyście łapali z każdego momentu to co piękne i cieszyli się swoją obecnością .
Nasz ostatni wieczór 2015 roku minął w domu .W miłym towarzystwie znajomych i rodziny . Było wesoło .Były rozmowy i pyszne jedzenie . A co najważniejsze dla naszej prawie najmłodszej uczestniczki były balony i szampan , taki dla dzieci o smaku który Ona uwielbia - truskawkowy. Wytrzymała do północy , a nawet dłużej bawiąc się razem z nami .
Zaś Nowy Rok witałyśmy po południa w piżamach . Pijąc kakao , oglądając bajki . Było leniwie ,były zimne ognie i mnóstwo uśmiechów i przytulasów .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz